powrót do spisu treści

powrót do listy numerów archiwalnych

powrót do strony głównej




Prawo a medycyna


Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej lekarzy - co warto wiedzieć

Chcąc dowiedzieć się więcej na temat ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej lekarzy, zwróciliśmy się do Pani Alicji Zalewskiej-Beta, dyrektora Biura Centrali Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta S.A.

Zapoznaliśmy się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej lekarzy. Ponieważ nie jesteśmy prawnikami, tekst ten wydał się nam dosyć trudny. Czy zechciałaby Pani rozjaśnić go trochę, a także zwrócić uwagę na ważne aspekty tego rodzaju ubezpieczeń.

Z przyjemnością odpowiem na Państwa pytania.

Co to znaczy „wysokość sumy gwarancyjnej"?

Wyjaśnię to Państwu na przykładzie. Jeżeli lekarz ubezpieczy się do kwoty 100.000 zł, a pacjent żąda odszkodowania w wysokości 200.000 zł i sąd uzna jego roszczenia, to towarzystwo ubezpieczeniowe pokryje tylko sumę 100.000 zł, a pozostałą kwotę wypłaci lekarz z własnej kieszeni.

A co będzie, jeżeli w czasie ubezpieczenia lekarz wyrządzi szkodę dwóm pacjentom, jednemu na przykład w wysokości 50.000 zł, a drugiemu w wysokości 80.000 zł.

Zasadą jest, że wypłata odszkodowania powoduje zmniejszenie sumy gwarancyjnej o wypłaconą kwotę. W tym konkretnym przypadku oznacza to, że za pierwszą szkodę firma ubezpieczeniowa wypłaci całą sumę odszkodowania, czyli 50.000 zł, a za następną - różnicę, jaka pozostała do wyczerpania sumy gwarancyjnej, czyli już nie 80.000, a tylko 50.000. Pozostałą kwotę zapłaci lekarz.

Wyobraźmy sobie, że lekarz na prośbę swojej znajomej wypisze jej receptę na środki hormonalne poza miejscem swojej pracy, np. w domu przy herbacie. W konsekwencji zażywania „uproszonych" leków wdadzą się poważne powikłania. Pacjentka utraci zdolność zarobkowania na okres wielu miesięcy i sąd zasądzi odszkodowanie. Czy wtedy taki lekarz znajduje się również „pod parasolem" polisy?

W pytaniu, które Pan zadał, są dwa wątki zasługujące na uwagę. Po pierwsze istotną sprawą dla ubezpieczającego się lekarza jest znajomość pułapek i zagrożeń wynikających z samej umowy ubezpieczenia. Część lekarzy nie zdaje sobie sprawy, że niektóre firmy ubezpieczeniowe wystawiają polisy zabezpieczające swoich klientów tylko w miejscu ich podstawowego zatrudnienia,np. w szpitalu czy przychodni. Taka polisa nie chroni lekarza w jego prywatnym gabinecie, w trakcie udzielania pierwszej pomocy na ulicy, czy - jak w powyższym przypadku - udzielania porady w domu. Polisa oferowana przez TUiR Warta zabezpiecza lekarza także poza miejscem podstawowego zatrudnienia.

Innym zagadnieniem jest prawidłowość postępowania lekarskiego w cytowanym przypadku, co wymagałoby jednak odrębnego i dość obszernego omówienia.

Teraz inna sytuacja. Trzy lata temu, będąc ubezpieczonym, postawiłem niewłaściwą diagnozę. Ubezpieczenie wygasło 2 lata temu. W wyniku tamtej błędnej diagnozy rozwinęła się choroba i ujawniła teraz, po wygaśnięciu umowy ubezpieczenia. Czy nadal jestem chroniony tamtą polisą?

Tak. Tu jednak spostrzegam ważny aspekt ubezpieczenia. Teraz ja posłużę się przykładem. Proszę sobie wyobrazić, że w tym czasie firma ubezpieczeniowa z jakichś powodów przestała istnieć albo stała się niewypłacalna. Całą szkodę pokrywa wówczas lekarz. Dlatego warto zwrócić uwagę na kondycję finansową firmy ubezpieczeniowej.

Zaraz, zaraz. Istnieją chyba jakieś fundusze gwarancyjne?

Muszę wyprowadzić Państwa z błędu. Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny gwarantuje jedynie odszkodowania z ubezpieczeń obowiązkowych. W Polsce są trzy takie ubezpieczenia: komunikacyjne ubezpieczenie OC oraz dwa rodzaje ubezpieczeń rolnych. Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej lekarzy jest dobrowolne i dlatego nie jest gwarantowane przez ten fundusz.

Na zakończenie, czy mogłaby Pani doradzić coś jeszcze naszym czytelnikom?

Chyba tylko to, że warto dokładnie zapoznać się z warunkami umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej lekarzy na piśmie oraz zwrócić uwagę na potencjał i kondycję finansową firmy ubezpieczeniowej oferującej to ubezpieczenie.

Dziękujemy Pani za rozmowę.

Rozmawiał Robert Kulik





powrót do spisu treści

powrót do listy numerów archiwalnych

powrót do strony głównej